Nalot na SchweinfurtNalot na SchweinfurtSchweifurt to małe miasto w Bawarii liczące w czasie II wojny światowej niespełna 60 000 mieszkańców, jednak jego rola i znaczenie dla przemysłu III Rzeszy była znacznie większa. Fabryki znajdujące się w mieście wytwarzały połowę łożysk kulkowych produkowanych w Niemczech. Były one kluczowym elementem dla produkcji pojazdów samolotów czy okrętów. Dlatego też miasto stało się celem nalotów strategicznych. Pierwszy z nich miał miejsce w sierpniu 1943 roku.
Tymczasem druga grupa 230 bombowców mająca wyruszyć na Schweifurt nie mogła wystartować z powodu złej pogody. Opóźnienie dało Niemcom czas na uporządkowanie obrony i przygotowanie się na nalot.
Walka o tczewskie mosty – 1 września 1939 rokuWalka o tczewskie mosty – 1 września 1939 rokuWiosną 1939 roku wydarzenia w Europie Środkowej toczyły się z zawrotną prędkością. W marcu wojska niemieckie zajęły czeską Pragę, Niemcy oderwali od Litwy Kłajpedę, zażądali Gdańska oraz eksterytorialnej autostrady i linii kolejowej przez polskie Pomorze. W kwietniu Polska i Wielka Brytania podpisały dwustronny układ gwarancyjny, a kanclerz III Rzeszy Adolf Hitler wypowiedział polsko-niemiecki układ o nieagresji z 1934 roku. 5 maja polski minister spraw zagranicznych Józef Beck złożył w Sejmie deklarację w imieniu rządu zawierającą słynne już słowa, iż „my w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę”. Była to jednoznaczna zapowiedź nieugięcia się przed niemieckimi żądaniami, zapowiedź wojny.
Tymczasem w zaciszu niemieckich gabinetów powstał plan ataku na Polskę. „Fall Weiss” („Wariant biały”) – bo taki nadano mu kryptonim – zakładał marsz z trzech kierunków na Warszawę oraz odcięcie i zniszczenie większości polskiego wojska na zachód od Wisły. Jeden z kierunków ataku Wehrmachtu wiódł z północy – z Pomorza i Prus Wschodnich. Aby się powiódł, niezbędne było zajęcie polskiego „korytarza”. Istotną rolę w tym planie odgrywał Tczew – ważny węzeł kolejowy, leżący zaledwie kilka kilometrów od granicy z Wolnym Miastem Gdańskiem – a przede wszystkim jego mosty przez Wisłę: drogowy i kolejowy. Ten drugi był jedynym takim obiektem w promieniu kilkudziesięciu kilometrów (najbliższym był Most Fordoński pod Bydgoszczą). Jego znaczenie strategiczne polegało na tym, iż umożliwiał szybkie przemieszczanie wojsk i zapewniał komunikację III Rzeszy z Prusami Wschodnimi. Granica między Polską a żuławskimi terenami Wolnego Miasta Gdańska biegła środkiem nurtu Wisły, ale tczewskie mosty w całości należały do Polski.
W maju 1939 roku niemieccy sztabowcy rozpoczęli przygotowania do przedsięwzięcia pod kryptonimem „Aktion Zug” (Akcja „Pociąg”), którego najważniejszym celem było opanowanie mostów (zwłaszcza kolejowego) i niedopuszczenie do ich uszkodzenia przez wojska polskie. W wytycznych do „Fall Weiss” napisano, że most należy zdobyć podstępem. Plan popierali między innymi generał Fedor von Bock, dowódca atakującej Pomorze Armii „Północ”, i szef Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu generał Wilhelm Keitel. Keitel wspominał nawet o konieczności opóźnienia działań w Zatoce Gdańskiej, by nie zaszkodzić akcji w Tczewie[1]. Pojawiały się także sugestie, aby tczewskie mosty zająć poprzez desant z powietrza, przy udziale spadochroniarzy i szybowców desantowych. Pomysł ten jednak odrzucono. 19 sierpnia przedstawiono ostateczny plan. Zakładał on zajęcie mostów przez oddziały lądowe. Żołnierze ukryci w nadjeżdżających od strony Malborka cywilnych pociągach towarowych po wjeździe na stację mieli rozbroić Polaków i rozminować mosty. W razie paraliżu kolejowego żołnierze niemieccy mieli podjechać pod mosty cywilnymi samochodami. Atak miało wspierać lotnictwo oraz broń pancerna i artyleria. Kierującym operacją został podpułkownik Gerhard Medem, dowódca saperów 1. Korpusu Armijnego w Królewcu. Pod jego wodzą znalazły się: batalion 1. pułku straży granicznej, batalion zapasowy piechoty, dwie baterie artylerii lekkiej, 41. batalion saperów, pociąg pancerny, batalion SS-Heimwehr „Gätze” z baterią dział 100 mm i 3. eskadra 1. pułku lotnictwa. „Grupę Medema”, wchodzącą w skład 3. Armii generała Georga von Küchlera, miały także wspierać oddziały SA, których zadaniem było opanowanie polskich przystanków kolejowych na trasie Malbork–Tczew, aby uniemożliwić polskim załogom poinformowanie tczewskich kolejarzy o akcji Niemców.
|
|
|




















Ciekawostki Historyczne




